Fotografia rodzinna z okazji braku okazji…

sesja rodzinna fotograf warszawa

4 kobiety na jednym zdjęciu – Sesja pokoleniowa na Dzień Mamy

 

Równy rok temu napisała do mnie Iwona z zapytaniem o taką właśnie sesję pokoleniową. Chciała zapamiętać na zdjęciu siebie, swoją mamę, babcię i swoją córkę.

Bardzo spodobał mi się ten pomysł, bo bardzo lubię takie sesję. Trochę niesztampowe, wymagające ode mnie indywidualnego podejścia.

Niestety pandemia i covid pokrzyżowały nam wtedy plany. Udało nam się spotkać za to w maju tego roku, przy okazji mini sesji, które organizowałam z okazji Dnia Mamy.
Sesja odbyła się w pięknym wnętrzu Studia Sikory.

Wiedziałam od początku, że sesja będzie inna niż zazwyczaj. Musiałam wykorzystać w niej zarówno swoje umiejętności pracy z trzylatką jak również z o ponad 70 lat od niej starszą prababcią.
Chciałam uchwycić ich temperament, ich relacje i więzi.

Patrząc na te zdjęcia widzę, że mi się to udało. Widzę cudowne kobiety, które są bardzo blisko siebie. Które się kochają, i które chcą tę miłość i bliskość zatrzymać w pamięci. Które są wpatrzone w najmłodszą kobietkę i które patrząc na nią mają wypisana na twarzy szczęście.

To ona dodaje im energii, nadaje rytm, rozśmiesza słodkimi minkami, rozczula szczerymi przytulasami.

Swoimi małymi rączkami pokrytymi pieczątkami obejmuje szyje prababci dając niespodziewanego buziaka i zaraz pędzi dalej żeby wykonać skok z kanapy.

 

 

mama całuje córeczkę
sesja pokoleniowa w warszawie
mała dziewczynka podskakuje za ręce z prababcią i mamą
mała dziewczynka z prababcią
sesja pokoleniowa w studio
babcia i prababcia z wnuczką
mała dziewczynka skacze z krzesła
4 kobiety na zdjęciu

Najlepsze fotografie w rodzinnym albumie to te niepozowane, kiedy dzieciaki szaleją, a Wy wygłupiacie się razem z nimi. Najlepsze zdjęcia to kadry z Waszej codzienności, kiedy zaplatasz włosy córce, wspólnie czytacie książkę albo jecie lody podczas spaceru… Dlatego właśnie warto zrezygnować z „wystudiowanej” fotografii studyjnej na rzecz nieokiełznanych kadrów lifestylowych, których energia jest absolutnie niepowtarzalna, a efekt końcowy oszałamiający.

 

Nie zwracaj uwagi na obiektyw, bądź naturalny, daj się ponieść chwili… – ABC fotografii rodzinnej

Jako fotograf rodzinny często nie spełniam oczekiwań, i bynajmniej nie chodzi tutaj o jakość wykonywanych zdjęć… Większość rodzin, które decydują się na zaproszenie fotografa do swojego domu lub na wspólny spacer spodziewa się konkretnych wytycznych. Podczas gdy, oczekujecie ode mnie, żebym Wam powiedziała, co zrobić z rękoma, gdzie patrzeć czy jak się uśmiechnąć ja po prostu czekam… Czekam, aż zapomnicie o mnie, o obiektywie i o celu naszego spotkania. A kiedy następuje ten moment, po prostu pstrykam. Tak powstają najfajniejsze zdjęcia rodzinne. A to dopiero początek dobrego!

Przywykliśmy do tego, że fotograf rodzinny pojawia się w naszym życiu, żeby okiem profesjonalisty uwiecznić chwile ważne i bardzo ważne. W sporym uproszeniu sprowadza się to do fotografii ślubnej, ciążowej, sesji noworodkowych, fotografii podczas chrztu i ewentualnie roczku… Później pora na zdjęcia z I Komunii i to tyle. Rodzinna fotografia lifestylowa nie potrzebuje okazji, ani pretekstu. Przeciwnie, najlepszą okazją na sesję jest właśnie brak okazji, a najlepsza sesja to taka, która w niczym nie przypomina pozowania do zdjęć w studiu fotograficznym.

Spacer jesiennym parkiem? Zimowa bitwa na śnieżki? Leniwy dzień w domu? Pretekstów do spotkania się z fotografem i uchwycenia kilku fajnych kadrów do rodzinnego albumu jest mnóstwo.
.

Jak dobrze przygotować się do sesji rodzinnej?

Każda sesja fotograficzna rządzi się swoimi prawami… Nie ubieraj jasnych ubrań, bo wtopisz się w tło… Zwiąż włosy, bo kucyk lepiej podkreśla owal twarzy… Nic z tych rzeczy. Podczas sesji lifestylowej najważniejsza jest swoboda i wygoda. Planując zaproszenie fotografa do domu warto zadbać o to, żeby w kadr nie wchodziły przypadkowe przedmioty, których z całą stanowczością nie chcemy na zdjęciach. Przygotowując się do sesji w plenerze warto pamiętać o ubraniu się adekwatnie do pogody. Mamy, które na co dzień nie noszą pełnego makijażu zdecydowanie nie powinny go nakładać przed sesją lifestylową, chyba że czują się w nim swobodnie. To samo dotyczy fryzur, co najważniejsze również w przypadku dzieci. Macie się czuć swobodnie i zachowywać naturalnie, jeśli odzież ma Wam w tym przeszkadzać zdecydowanie polecam sięgnąć po coś bardziej wygodnego!

Mam na imię Ola i jestem fotografem rodzinnym. Moich klientów odwiedzam w Warszawie i okolicach, chętnie też podróżuje. Moje ulubione fotografie to te, przedstawiające emocje, opowiadające historie Waszej codzienności. Najczęściej spotykam się z wami na sesjach rodzinnych, noworodkowych i ciążowych, oraz podczas spotkań okolicznościowych jak roczek lub chrzest.