Być może jako mama martwisz się, czy Twoje dziecko będzie chciało wziąć udział w sesji rodzinnej. Nie ważne czy to maluch, który chce aktualnie robić wszystko po swojemu, czy może nastolatek, któremu zdjęcia są nie po drodze. W internecie można znaleść całe mnóstwo różnych poradników z wieloma wskazówkami co zrobić, żeby się dobrze przygotować. Mało kto jednak mówi o tym czego nie robić.
Jako fotografka z wieloletnim doświadczeniem w organizowaniu sesji rodzinnych w plenerze w Warszawie widziałam naprawdę wiele błędów, których łatwo można uniknąć. To są często błędy, które popełniamy nieświadomie. Warto o nich porozmawiać, bo może to wpłynąć na wasze doświadczenie podczas spotkania z fotografem rodzinnym.
Zatem do rzeczy – oto pięć najczęstszych błędów popełnianych nieświadomie przez rodziców, które powodują, że sesja nie idzie zgodnie z planem.
1. Zbyt dużo planów na raz
Zbyt dużo planów na raz to bardzo częsty powód marudzenia maluchów podczas sesji.
Jako mama trójki dzieci doskonale to rozumiem, że czasem trudno zarezerwować cały dzień tylko na przygotowanie do zdjęć. Ale prawda jest taka, że im bardziej uda się ten dzień oczyścić z atrakcji, tym wasza wyczekana sesja będzie lepiej przebiegać.
Raz pamiętam trafił mi się na sesji maluch, który przyszedł na sesję po urodzinach u kolegi na sali zabaw. Możesz się domyślić, że nie był w najlepszej formie zarówno on jak i jego rodzice, którzy denerwowali się sytuacją, a głównie tym, że maluch był marudny. Dlatego moja rada, jeśli decydujesz się na sesję rodzinną w plenerze Warszawa – zrób w tym dniu przestrzeń swoim maluchom.
W dzień sesji ogranicz zajęcia do minimum. Przy sesjach w plenerze, które odbywają się wieczorem w tygodniu weź dzień wolny, odbierz dzieci szybciej z przedszkola. Daj im czas na odpoczynek i porządną przekąskę zanim wyjdziesz na nasze spotkanie. To samo tyczy się sesji w weekend. Postaraj się spędzić ten dzień spokojnie bez „tysiąca” atrakcji. To na prawdę zaprocentuje.
2. Głodny brzuszek
Drugi częsty powód to… puste brzuszki.
Najbardziej daje się to we znaki gdy sesja w plenerze odbywa się przed kolacją. Rodzice często myślą: „Przecież dzieci zwykle jedzą dopiero o 18:30, więc spokojnie wytrzymają”. Niestety często tak nie jest.
Na sesji jest zawsze dużo ruchu i głód pojawia się nagle i bywa, że może zakłócić przebieg sesji. Polecam Ci zatem zjeść coś konkretnego przed wyjściem z domu, oraz zabrać jakieś przekąski na nasze spotkanie. Najlepiej jeśli to będą rzeczy, które nie ubrudzą małych rączek, buzi czy ubranka. Świetnie sprawdzają się chrupki kukurydziane, pieczywo, banany, jabłka. Pamiętaj także o zabraniu ze sobą wody. Sesje odbywają się często w miejscach, gdzie nie ma sklepów i nie można kupić na szybko czegoś do picia.
3. Nieodpowiednio dobrane stroje do pogody
To wyzwanie zwłaszcza jesienią lub wiosną. Wrzesień potrafi zaskoczyć zarówno 25 stopniami, jak i chłodem w okolicach 12. Dlatego podczas sesji rodzinnej w plenerze Warszawa trzeba przygotować się na każdą ewentualność. Czasem wydaje się, że jest ciepło, a za chwilę zajdzie słońce za chmurę pojawi się wiatr i zrobi się kilka stopni chłodniej.
Przy takiej niepewnej temperaturze warstwy to podstawa – sweterki, rajstopy, buty, a na późną jesień także czapki, rękawiczki i kurtki. Z drugiej strony pamiętajmy, że na sesji się zawsze dużo ruszamy dlatego starajmy się nie przegrzewać dzieci. Pamiętaj: dzieci dużo gorzej niż dorośli radzą sobie z regulacją temperatury i nie „przemęczą się” dla zdjęcia.
4. Ubrania, w których nie da się ruszać podczas sesji rodzinnej w plenerze Warszawa
Ten błąd dotyczy zarówno rodziców, jak i dzieci. Jeśli decydujesz się na spotkanie ze mną czyli na naturalną rodzinną fotografię, przygotuj się na ruch – będzie chodzenie, bieganie, podrzucanie dzieci, przytulanie, kucanie.
A teraz wyobraź sobie mamę w butach na szpilce, której co chwilę zapadają się w trawie obcasy, lub w zbyt obcisłych spodniach albo w sukience, w której nie da się usiąść. Brzmi jak przepis na kłopot. Dzieci najlepiej bawią się wtedy, gdy mogą swobodnie biegać i wariować razem z rodzicami.
U maluchów problemem są stroje wymagające ciągłego poprawiania. Opadające spodnie, uciekająca opaska, koszula, którą trzeba wciąż wkładać do spodni – to są zabójcy naturalnych momentów. W jednej chwili masz cudowny kadr pełen śmiechu, a w drugiej w kadże pojawia się ręka, która spinkę.
.
5. Oczekiwania nie zgadzają się z rzeczywistością
To najważniejszy punkt i dlatego zostawiłam go na koniec. Może się zdarzyć niestety, że oczekiwania rodziny i jej wyobrażenia na temat sesji będą nieco inne, niż te które faktycznie powstaną. Na szczęście zdarza się to bardzo rzadko.
Jak tego uniknąć?
- Sprawdź fotografa, którego wybierasz. To, że twojej koleżance spodobały się jej zdjęcia, nie oznacza, że ty chcesz tego samego. Ona może kochać naturalne, reportażowe momenty, a ty marzysz o bardziej tradycyjnych portretach, gdzie wszyscy patrzą w stronę obiektywu. Fotograf, którego wybierzesz powinien być specjalistą w tym, czego ty szukasz.
- Dopasuj oczekiwania do wieku i charakteru dziecka. Roczniak nie będzie uśmiechał się na komendę, a nastolatek może już nie mieć ochoty na przytulasy. I to jest w porządku! To etap życia, który też warto zapamiętać.
- Pójdź za dzieckiem. Jeśli twoje półtoraroczne dziecko chce tylko biegać – biegnij razem z nim! Walka z jego nastrojem nic nie da. Nie chcemy zdjęć, na których twój maluch co chwile wyrywa się z Twoich objęć. Zastanów się przed sesją co w takich wypadkach może zatrzymać uwagę dziecka, co sprawia, że się śmieje? Może ma jakieś ulubione aktywności. Jestem pewna, że zdjęcia oddające prawdziwe „tu i teraz” będą dla ciebie skarbem za kilka lat.
Pamiętaj – każda sesja z maluchami jest inna
Nie ma czegoś takiego jak „idealna” sesja z maluchami. Są za to sesje pełne autentycznych momentów, które za kilka lat będą dla Ciebie bezcenne.
Czasem najpiękniejsze zdjęcia powstają wtedy, gdy dziecko robi dokładnie to, czego nie planowaliśmy. Gdy trzylatek nagle postanawia pobiegać w drugą stronę, a roczna córeczka zamiast być na rękach woli stawiać chwilne kroki trzymając Twoje ręce. To są właśnie te prawdziwe chwile, które kocham fotografować.
Dlatego idąc na sesję z maluchami, nie nastawiaj się na perfekcyjne zdjęcia. Przygotuj się dobrze (unikając błędów, o których napisałam), ale pozwól sobie na spontaniczność. Zaufaj swojemu fotografowi i pamiętaj, że Twoje dzieci są piękne dokładnie takie, jakie są. Nawet gdy mają rozczochrane włosy, brudne buzie i wcale nie patrzą w obiektyw.
To właśnie chcesz zapamiętać, prawda?
Gotowa na sesję rodzinną w plenerze Warszawa?
Marzy Ci się sesja poczas złotej godziny? Zobacz jak wyglądają zdjęcia gdy świeci słońce.
