Masz już zarezerwowaną sesję zdjęciową albo właśnie planujesz ją umówić. Stylizację masz gotową, ale zastanawiasz się, jak zrobić odpowiedni makijaż do sesji zdjęciowej w Warszawie, żeby wyglądał naturalnie i profesjonalnie.
Do tego wpisu zaprosiłam makijażystkę Sylwię (https://www.instagram.com/sylwia_ruszkiewicz.makeup/), która pomaga kobietom przygotować się do sesji zdjęciowych. Poniżej znajdziesz jej proste i konkretne wskazówki. Dzięki nim Twój makijaż będzie wyglądał dobrze nie tylko w lustrze, ale przede wszystkim na zdjęciach.
Ola: Cześć Sylwia! Bardzo dziękuję, że zgodziłaś się podzielić swoimi wskazówkami. Dla wielu kobiet dobrze dobrany makijaż ma ogromne znaczenie, bo wpływa na samopoczucie i pewność siebie. Często jednak moje klientki na co dzień się nie malują, więc mocniejszy makijaż może je przytłoczyć. Czy mogłabyś na początek krótko się przedstawić?
Sylwia: Cześć Ola, bardzo mi miło. Nazywam się Sylwia Ruszkiewicz i od trzech lat pracuję jako profesjonalna makijażystka. Współpracuję przy sesjach zdjęciowych, ślubach i kampaniach reklamowych. Specjalizuję się w podkreślaniu naturalnej urody i tworzę makijaże, które dobrze wyglądają zarówno na żywo, jak i w obiektywie.
Ola: Czy makijaż do zdjęć różni się od makijażu codziennego?
Sylwia: Tak, zdecydowanie. Makijaż do sesji zdjęciowej (Warszawa) to zupełnie inna kategoria niż ten, który nosisz na co dzień do pracy czy na zakupy. W obiektywie i w studyjnym świetle twarz wygląda inaczej. Kolory tracą intensywność, rysy stają się bardziej miękkie, a to, co w lustrze wygląda idealnie, na zdjęciach może prawie zniknąć.
Dlatego taki makijaż planuje się pod aparat, oświetlenie i późniejszą obróbkę. Zwykle jest odrobinę mocniejszy i bardziej wyrazisty, ale nadal lekki w odbiorze. Na żywo może wydawać się intensywniejszy, jednak w kadrze wygląda naturalnie i harmonijnie. Bardzo ważna jest też trwałość, bo makijaż musi wytrzymać kilka godzin i zmienne warunki światła.
Jak pomalować się do sesji zdjęciowej? Kilka porad od makijażystki z Warszawy
Ola: No właśnie, co zrobić, żeby makijaż wyglądał świeżo, a nie był ciężki?
Sylwia: Kluczem do lekkiego efektu jest sposób pracy ze skórą, a nie ilość kosmetyków. Zaczynam od dobrego przygotowania cery — nawilżenia, wygładzenia i dopasowania pielęgnacji do jej potrzeb. To baza decyduje o tym, czy makijaż będzie wyglądał świeżo w obiektywie.
Zamiast jednej grubej warstwy podkładu stawiam na cienkie, stopniowo budowane warstwy i punktową korektę. Dzięki temu skóra zachowuje naturalną teksturę i nie traci życia.
Ogromne znaczenie ma też praca ze światłem na twarzy — równowaga między matem a subtelnym blaskiem. Delikatny połysk w centralnych partiach twarzy sprawia, że cera wygląda zdrowo i trójwymiarowo. Nadmiar pudru może odebrać jej świeżość.
Na koniec liczy się trwałość. Dobrze utrwalony, elastyczny makijaż pracuje ze skórą, a nie tworzy sztywnej maski.
Ola: A jakie kolory wybrać do oczu i ust? Czy są jakieś uniwersalne?
Sylwia: Kolory zawsze dobiera się do celu zdjęć, stylizacji i efektu, który chcemy osiągnąć. Nie ma jednego zestawu idealnego dla wszystkich, ale są kierunki, które sprawdzają się szczególnie dobrze.
Przy sesjach biznesowych stawiam na neutralność z charakterem — beże, ciepłe brązy, taupe, delikatne szarości, przygaszone róże i klasyczne nude na ustach. To kolory, które wyglądają profesjonalnie i nie odciągają uwagi od twarzy.
W sesjach kobiecych wybieram miękkość i świeżość — morele, róże, satynowe beże, delikatne połyski na powiekach. Usta mogą być bardziej soczyste, malinowe lub koralowe, ale wciąż eleganckie.
Przy klimacie glamour można pozwolić sobie na więcej intensywności — głębsze brązy, grafity, złoto, miedź, burgund. Na ustach sprawdzi się klasyczna czerwień, wino lub mocny róż.
Ola: Na co jeszcze warto uważać przy makijażu do sesji zdjęciowej?
Sylwia: Duże znaczenie mają detale, które na co dzień są niewidoczne, a w obiektywie stają się bardzo wyraźne.
Przede wszystkim pielęgnacja przed sesją. Dobrze nawilżona, wygładzona skóra to połowa sukcesu. Dzień wcześniej lepiej nie testować nowych kosmetyków ani nie robić intensywnych zabiegów.
W makijażu warto uważać na zbyt ciężkie podkłady, grubą warstwę pudru i źle dobrany odcień, który odcina się na szyi lub dekolcie. Aparat od razu to pokaże.
Uważaj też na nadmiar rozświetlacza i bardzo błyszczące formuły. W świetle studyjnym mogą dawać niekontrolowane refleksy.
Z drugiej strony zbyt matowa twarz wygląda płasko — tu znów liczy się równowaga.
Jeśli używasz sztucznych rzęs, dobrze je wyczesz i zastanów się, czy potrzebujesz całych pasków, czy tylko kępek. Zbyt ciężkie rzęsy mogą przytłoczyć twarz. Warto też pamiętać o samoopalaczu, żeby najlepiej nałożyć go kilka dni wcześniej i dokładnie rozblendować.
Ola: Bardzo Ci dziękuję za te wskazówki! Jestem pewna, że pomogą wielu kobietom przygotować się do sesji.
A jeśli makijaż nie jest Twoją mocną stroną, daj mi znać — zaprosimy Sylwię i razem zadbamy o Twój wygląd na zdjęciach.
